Starsze osoby głuche i słabosłyszące wspominają lata kina niemego (1893–1929) jako „złotą erę” w historii kultury amerykańskiej społeczności Głuchych. Był to czas wyjątkowy z kilku powodów.

Po pierwsze, był to jedyny okres, w którym osoby głuche i słabosłyszące miały stosunkowo równy dostęp do kina – medium kultury masowej, które Stany Zjednoczone i Hollywood rozpowszechniły na całym świecie. Był to jedyny moment, kiedy mogły one siedzieć w ciemnej sali kinowej razem z osobami słyszącymi i cieszyć się dramatem czy komedią bez potrzeby korzystania z tłumaczy, napisów, skomplikowanych systemów dźwiękowych czy innych urządzeń wspomagających. W tym czasie prasa środowiska Głuchych regularnie omawiała filmy. Kiedy jednak Hollywood porzuciło kino nieme na przełomie lat 1929–1930 na rzecz filmów dźwiękowych („talkies”), możliwości uczestnictwa osób głuchych w życiu kinowym zostały poważnie ograniczone.

Drugim powodem, dla którego był to okres „złoty”, było to, że technologia filmowa stworzyła nowe narzędzie dla osób posługujących się językiem migowym. Język migowy opiera się na ruchu oraz ekspresji twarzy i ciała. Przed wynalezieniem filmu można go było przedstawiać jedynie w formach statycznych: tekstach, rysunkach i fotografiach. W rezultacie osobom słyszącym trudno było zrozumieć jego siłę i piękno. Miało to szczególne znaczenie, ponieważ era kina niemego przypadła na czas intensywnej kampanii przeciwko językowi migowemu w Stanach Zjednoczonych. Społeczność Głuchych odbierała te działania jako atak na swoje prawo do istnienia jako mniejszość językowa. Zwolennicy tzw. oralizmu deprecjonowali język migowy, a niekiedy popierali nawet przepisy zakazujące jego używania w szkołach dla niesłyszących. Do początku Wielkiego Kryzysu liczba głuchych nauczycieli i administratorów w edukacji znacząco spadła. Jednym ze sposobów przeciwdziałania temu było właśnie wykorzystanie filmu.

Założone w 1880 roku National Association of the Deaf (NAD) było główną organizacją reprezentującą interesy Głuchych w USA i propagującą język migowy. Dysponując nowym narzędziem pozwalającym ukazać jego piękno i złożoność oraz zachować go dla przyszłych pokoleń, organizacja zebrała środki na produkcję serii filmów. W latach 1913–1920 powstały filmy przedstawiające poezję, wykłady, wspomnienia i opowieści w amerykańskim języku migowym (ASL). Nakręcone na taśmie 35 mm i realizowane przy użyciu statycznej kamery, były wynajmowane w całych Stanach Zjednoczonych, głównie lokalnym organizacjom Głuchych. Później przeniesiono je na taśmę 16 mm i zdeponowano w Bibliotece Kongresu oraz na Uniwersytecie Gallaudeta.

Obok filmów NAD powstawały także inne produkcje tworzone przez osoby Głuche. Rozwój filmu amatorskiego umożliwił rejestrowanie ważnych wydarzeń życia społeczności: meczów, spotkań, pikników czy przedstawień. Szczególnie znane są filmy Charlesa Krauela, który dokumentował wizyty w szkołach dla niesłyszących, rozmowy oraz zjazdy organizacji Głuchych. Choć często nieoficjalne i dziś częściowo zaginione, stanowią ważne uzupełnienie dorobku NAD i przyczyniały się do zachowania języka migowego.

Trzecim powodem nostalgicznego postrzegania tego okresu jako „złotego” była reakcja po jego zakończeniu: rozwój filmów rozrywkowych w języku migowym tworzonych przez samych Głuchych.

Często podkreśla się, że osoby głuche – dzięki bogatej mimice i swobodzie operowania ciałem – są naturalnymi aktorami. W erze kina niemego niektórzy z nich występowali w produkcjach komercyjnych. Najbardziej znany był malarz pejzażysta z Kalifornii, Granville Redmond, który pojawił się w kilku filmach Charliego Chaplina, m.in. w „A Dog’s Life” (1918). Z jednym wyjątkiem („You’d Be Surprised”, 1926), aktorzy ci nie używali języka migowego ani nie grali postaci głuchych. Kino nieme, pozbawione dialogu mówionego, pozwalało im po prostu grać – bez potrzeby artykulacji słów.

W latach 1929–1930 osoby głuche uważały, że mają równy dostęp do kina, dlatego nie widziały potrzeby tworzenia osobnych wytwórni filmowych. Sytuacja zmieniła się gwałtownie wraz z nadejściem filmu dźwiękowego. Aktorzy głusi przestali być zatrudniani, a mimo protestów przemysł filmowy nie powrócił do produkcji filmów niemych.

Społeczność Głuchych zaczęła więc szukać innych rozwiązań. Jednym z nich było wprowadzenie napisów. Pionierem w tej dziedzinie był Emerson Romero. Początkowe próby były jednak ograniczone przez brak środków i wsparcia przemysłu filmowego. Dopiero po wielu latach powstały programy umożliwiające dostęp do filmów z napisami. Dziś większość producentów stosuje napisy, choć dostęp do nich w kinach nadal bywa ograniczony.

Inną reakcją było rozwijanie teatru w języku migowym. W okresie powojennym powstawały liczne amatorskie grupy teatralne, a z czasem – dzięki wsparciu federalnemu – utworzono National Theater of the Deaf, który umożliwił profesjonalną działalność aktorów głuchych.

Do lat 60. XX wieku film i telewizja rzadko obsadzały głuchych aktorów w rolach postaci niesłyszących. Stopniowo sytuacja zaczęła się zmieniać – najpierw w telewizji, a później w kinie. Przełomem było przyznanie Oscara Marlee Matlin w 1986 roku za rolę w filmie „Children of a Lesser God”. Od tego czasu większość ról głuchych bohaterów powierzana jest aktorom głuchym.

Trzecim ważnym kierunkiem rozwoju było tworzenie filmów rozrywkowych przeznaczonych specjalnie dla społeczności Głuchych. Najbardziej znanym twórcą był Ernest Marshall, który od lat 30. realizował filmy fabularne w języku migowym. W odróżnieniu od wcześniejszych produkcji NAD koncentrowały się one przede wszystkim na opowiadaniu historii – tym, czego oczekiwała publiczność.

Dziś osoby głuche mają znacznie większy dostęp do filmów dzięki napisom i technologiom domowym. Choć dostęp do kin nadal nie jest w pełni równy, sytuacja jest zdecydowanie lepsza niż w momencie przełomu dźwiękowego na przełomie lat 20. i 30. XX wieku. W dużej mierze jest to zasługa samej społeczności Głuchych, która dostrzegła znaczenie równego dostępu do kultury i potrafiła wypracować własne rozwiązania po upadku kina niemego.